Na zamku w Gniewie Drukuj

ANAG GNIEW000002

Witam! Nazywam się Klaudia i chodzę do klasy III B SP1 Złotów i razem z moją klasą byłam na 2 dniowej wycieczce na zamku w Gniewie.

 

Zaczęło się od spotkania na boisku szkolnym, gdzie nasz wychowawca pan Krzyś Tyranowicz zliczył wszystkie dzieci. Naszą przygodę zaplanowaliśmy wspólnie z klasą III B z SP2 Złotów. Aby klasy się nie pomyliły pan nazwał nas „Krzysiaczkami”. 
Gdy podjechał autokar, spakowaliśmy bagaże i wyruszyliśmy w drogę – kierunek Gniew. Jechaliśmy trzy i pół godziny, aż wreszcie dojechaliśmy do celu.

A NAGLOWEK biskupin 01

Najpierw był obiad, potem żywa lekcja historii na której dowiedzieliśmy się, jak wyglądali rycerze za czasów Piastów. Usłyszeliśmy ile kosztowały zbroje i ile ważyły.

 

A NAGLOWEK biskupin 02 

Obejrzeliśmy turniej rycerski i po chwili wybraliśmy się na taki. Ale to nie był taki prawdziwy turniej rycerski moi mili, zostaliśmy podzieleni na cztery drużyny : wieży, grala, klucza i miecza. Przydzielona zostałam do drużyny wieży.

A NAGLOWEK biskupin 04

Były różne zadania  za które otrzymywaliśmy punkty a na koniec  dostaliśmy dyplomy. Lecz nie były one ze zwykłego papieru. Były z papieru czerpanego.

Wieczorem  zostaliśmy rozdzieleni do różnych pokoi. Nie dane nam jednak było jeszcze odpoczywać. Poszliśmy na spektakl pt. „Wakacje z duchami.” Tam to dopiero było strasznie.Piszczeliśmy tak ze strachu, że o mało sobie gardeł nie zdarliśmy… Z boków dochodziły jakieś straszne śmiechy... , po ścianach skradały się straszydła… duchy patrzyły nam w oczy… To było naprawdę straaaaaaaaszne! Ale byśmy zapomnieli o tych straszydłach to, pan który prowadził spektakl puścił na koniec relaksujący filmik z fajną odprężającą muzyką.

A NAGLOWEK biskupin 05

Po tych strasznych przeżyciach mieliśmy ponad godzinkę dla siebie, bo o 20.30 mieliśmy w planie spacer z pochodniami. Spotkaliśmy się  koło wielkiej studni i wyruszyliśmy zwiedzać cały zamek. Oglądaliśmy  komnaty i krużganki zamku oświetlone tylko światłem pochodni, czuliśmy się jakby cofnął się czas. Po zwiedzaniu poszliśmy do pokoi, umyliśmy się i przebraliśmy się w piżamki.
Nie łatwo było zasnąć po dniu pełnym wrażeń.

A NAGLOWEK biskupin 03

Na drugi dzień widzieliśmy jak pracowali ludzie w dawnych czasach. Obejrzeliśmy warsztaty rzemieślników dawnych. Dowiedzieliśmy się jak wyglądał warsztat tkacki, robiliśmy naczynia z gliny, biliśmy złote monety, poznaliśmy sposoby wyrobu papieru, uczyliśmy się strzelać z kuszy i  z łuku…

Tak bardzo chcieliśmy iść po pamiątki, że gdy pan przewodnik powiedział, że idziemy do sklepiku to wszyscy krzyczeli hurra, hurra. Ale przewodnik  powiedział, że kiedyś na męczennicę mówiono sklepik. Więc poszliśmy do sklepiku, w którym kiedyś rządził kat.  Zobaczyliśmy tam różne narzędzia tortur, mogliśmy ich wypróbować, a tych którzy najbardziej rozrabiali zakuliśmy w dyby. Potem pan pokazał nam fotel który w dawnych czasach był do tego, żeby można było wyciągnąć dowody od czarownic. Niestety nasza czarownica Ada nie pisnęła ani słówka.

A NAGLOWEK biskupin 07

Na koniec  kupiliśmy  pamiątki (miecze, kusze, łuki i strzały) i wyruszyliśmy  zwiedzać miasto.

A NAGLOWEK biskupin 08

Tak minęły nam wspaniałe chwile spędzone w starym krzyżackim zamku.   Spakowaliśmy nasze bagaże do autokaru i wsiadaliśmy do niego.  Po drodze zatrzymaliśmy się w Chojnicach na obiad w McDonalds. Wieczorem byliśmy już w domu.

A NAGLOWEK biskupin 010

To była wspaniała wycieczka pełna wrażeń, która na długo pozostanie w naszej pamięci... 

Do góry ▲