| W wiosce indiańskiej |
|
|
|
| niedziela, 11 lipca 2010 17:25 | |
|
Każde dziecko i prawie każdy dorosły marzył kiedyś, aby postrzelać z łuku, rzucić włócznią, czy spróbować sił w polowaniu z dmuchawki.
Aby choć część naszych marzeń się ziściła, udaliśmy się do położonej w Łochowie, na skraju Puszczy Noteckiej, wioski indiańskiej. Tam, nad Kanałem Noteckim w zupełnej głuszy, przed tuzinem indiańskich tipi czekali na nas wiodący koczownicze życie mieszkańcy wioski. To oni zapoznali nas z kulturą i zwyczajami Indian. Po krótkiej lekcji nadszedł czas na zabawę. Każdy z nas mógł choć przez chwilę poczuć się jak prawdziwy wojownik strzelając z łuku, rzucając włócznią czy pokonując traperski tor przeszkód.
W centrum wioski, na kolistym placu przed tipi, my, młodzi wojownicy umalowani w barwy wojenne, sprawdzaliśmy się na równoważni czejeńskiej, łowiąc ryby i organizując wyścigi żółwi. A gdy słonce zaczęło się chylić ku zachodowi, usiedliśmy wokół ogniska i upiekliśmy kiełbaski.
Na koniec odtańczyliśmy taniec myśliwego. Wielki szaman na magicznym bębnie wybijał rytmy czarodziejskiego tańca. Poczuliśmy magię tego miejsca, odczuliśmy potrzebę życia w zgodzie z naturą.
To były wspaniale spędzone chwile, spełniły się nasze skryte marzenia. Niektórzy z ans pewnie jeszcze kiedyś tam wrócą…
|






